WYCIECZKA DOMOWA: Apartament Park Avenue zapewnia Vivid Downtown Vibe

Chwalebny okruch sfer leżących nad kanapą w salonie na Manhattanie nie jest interpretowany jako artystyczna interpretacja mózgu projektanta Celerie Kemble - ale można by ci wybaczyć, że tak myśli.

Dla wyszkolonego w Harvardzie dekoratora, wystawne plany i żywiołowe obrazy są w ciągłym fermentowaniu, po prostu czekając na klienta gry, aby przyszedł i dotknął ich. "Zawsze odkrywam świeże inspiracje" - mówi Kemble. "Swędzę, gdy używam pomysłów, które są dla mnie nowe".

Wskazuje na olśniewający niebieski, jaki wybrała do ścian w jadalni, część renowacji z trzema sypialniami dla młodej rodziny przez firmę architektoniczną Lichten Craig. Kemble mówi, że nie mogła się doczekać, kiedy spróbuje tego odcienia - który uważa za idealny błękit chabra - ponieważ jest tak niezwykły i ekscytujący: "W nocy pokój jest ciepły, wszyscy wyglądają ładnie i otoczeni, a potem przychodzi dzień i światło słoneczne odbija się od Lakier staje się wesoły, jest silny, ale ta para ma tyle stylu, że sobie z tym poradzi.

Kluczem do odważnego smaku jej klientów był wybór prowokacyjnej sztuki, która dodaje tutaj niesamowitej ostrości. Sfery salonu to tak naprawdę plastyfikowane szalki Petriego, pomalowane i skrupulatnie połączone w rzeźbę artysty Klari Reisa, a fotografia Briana McKee, która wsuwa się do niszy w jadalni, przypomina portal do innego wymiaru. "Zawsze uważaliśmy, że łatwo jest wyrazić siebie poprzez naszą sztukę" - mówi mąż - "ale nasz poprzedni apartament był cały w odcieniach szarości i szarości, Celerie pomógł nam przyciągnąć naszą miłość do koloru, co czyni nasz dom bardzo osobistym . "

"Myślę, że ten apartament jest o prawdzie rzeczy dla młodej rodziny."

Kemble twierdzi, że żona korporacyjnego prawnika i jej mąż-bankier, rodzice sześcioletniego chłopca i czteroletniej dziewczynki, złożyli bardzo niewiele żądań. "To była para w centrum miasta w ruchu", mówi Kemble o przeniesieniu, uważanym za pozytywnie podmiejski przez mieszkańców SoHo. "Nie chcieliśmy, żeby tu wstali i czuli się nieuczciwie i nieceni".

Fajerwerki zaczynają się w foyer dramatycznie zasłoniętym tkaniną z trawy oksydowej, kolorem riffującym na szylkretowej tapecie umieszczonej między kasetonami. "Umysł Celerie działa w wyjątkowy sposób", mówi mąż, który szczególnie go uwielbia, gdy goście są zszokowani widząc takie teatralne wejście na czcigodną Upper East Side.

W salonie znajdują się francuskie meble z lat 40. XX wieku, vintage ottomany Karla Springera, a nawet zabytkowa szwedzka kanapa w połączeniu z różowymi stolikami do napojów Lucite. "Ta mieszanka jest tak pełna szczęścia" - mówi Kemble, która również stworzyła czerwono-białą kuchnię - pokój, który według niej ma całą słodkość lodziarni. "Czerwony czuje się szczególnie optymistycznie, gdy wszystko inne to kamień, biała farba lub szkło". Aby pomóc małżonkom w odprężeniu się, ściany sypialni są osłonięte błyszczącym jedwabnym papierem.

"Pod koniec długiego dnia w pracy" - mówi żona - "przechodzę przez jadalnię do kuchni, a ja czuję się lżej, podnosi mnie duch".

"Myślę, że ten apartament jest o prawdzie rzeczy dla młodej rodziny" - mówi Kemble. "Chcieli, aby ich dom miał pewną ilość porządku, co robi, ale w pewnym momencie zdajesz sobie sprawę, że życie to kolorowy chaos."

Artykuł pierwotnie ukazał się w wydaniu Veranda z stycznia do lutego 2016 r. Zapoznaj się z pełną wycieczką po domu.

Loading...